
“Nazywam się Mateusz Kornaś i tworzę dla webu od osiemnastu lat — od popołudnia, gdy napisałem pierwszą stronę w Notatniku Windows i nie potrafiłem przestać.
Większość tych lat spędziłem w poważnych systemach. Front-end i design dla bankowości online. Dwa lata w Londynie przy platformach e-commerce dla brytyjskich marek. Oprogramowanie do zarządzania loterią w USA. Potem lata jako senior engineer i team lead przy oprogramowaniu fabrycznym dla jednej z największych firm farmaceutycznych na świecie.
Po drodze przestałem być „tylko” front-endem. Node, .NET, Spring, PHP, Postgres, Mongo. CI/CD, Docker, klastry backendowe. Całe sieci firmowe — pfSense, Ubiquiti, systemy POS, kamery, NAS, hosting on-premise. Długi epizod z cyberbezpieczeństwem i ethical hackingiem, który do dziś zmienia sposób, w jaki czytam każdą linijkę kodu.
Dziś robię ten cały zakres solo, dla firm, które chcą jednej osoby odpowiedzialnej za efekt. Landing, sklep, aplikacja mobilna, pełny SaaS jak Gastronaut — i infrastruktura oraz automatyzacje AI pod spodem. Potrafię przeprowadzić firmę od „potrzebujemy czegoś online” do produktu działającego na produkcji.
Pracuję sam z wyboru. Brief trafia do mnie, decyzje podejmuję ja, i to ja jestem na miejscu, gdy coś trzeba naprawić dwa lata później. Bez account managerów, bez briefów dla briefów.
Poza klawiaturą jestem tatą i pasjonatem sztuk walki, który czyta za dużo o Imperium Rzymskim. Rysuję, żeby myśleć — i zawsze traktowałem budowanie bardziej jak dyscyplinę niż pracę.
Skrót osiemnastu lat — branże, w których kod musiał po prostu działać.
Pierwsza strona napisana w Notatniku Windows i początek freelancingu. Web jest moją osią od tamtej pory.
Front-end i design dla systemów bankowości online w jednym z największych w Europie hubów technologicznych — landingi, wewnętrzny CMS, mini-aplikacje.
Dwa lata w Londynie. Front-endy e-commerce na Salesforce/Demandware i Angularze dla brytyjskich marek detalicznych.
Senior front-end przy systemach zarządzania loterią — duże platformy Angular, cross-device, krytyczne pod względem wydajności.
Senior engineer, potem team lead, przy oprogramowaniu fabrycznym dla dużej amerykańskiej firmy farmaceutycznej — front Angular, backend .NET, własny UI kit.
Przejście na pełny solo i własne produkty — Gastronaut (SaaS dla gastronomii) i Wishy — równolegle z projektami dla klientów, od początku do końca.
Brief idzie do mnie. Pytania idą do mnie. Krytyczny błąd o 23:00 też trafia do mnie. Jedna głowa, jedna odpowiedzialność.
Każdy projekt opuszcza moje biurko jako działający produkt, nie zestaw plików figmy do oddania komuś innemu.
Nie utrzymuję biura, nie utrzymuję zespołu sprzedaży. Twoje pieniądze idą w godziny pracy nad projektem.
Wiem ile kosztuje support, retencja, downtime. Inaczej projektuje się rozwiązania, które potem trzeba utrzymywać samemu.
Osiemnaście lat oznacza, że pracowałem niemal z każdą warstwą. Wybieram pod problem, nie pod modę: